Ostatni bój .


W dniu 18 września wieczorem GO "Jagmin" otrzymała rozkaz aby wraz z Warszawską Brygadą Pancerno-Motorową płk. Dypl. Stefana Roweckiego uderzyć w kierunku Tomaszowa Lubelskiego. Siły główne natarcia stanowił 11 pp wraz ze wsparciem kompaniami z 75 pp i 73 pp. Uderzenie 11 pp miało poprzedzić natarcie wstępne 73 pp na Szarowolę, któremu zapewniono wsparcie całej dywizyjnej artylerii. Rankiem 19 września po opadnięciu mgły II dywizjon haubic 23 pal rozpoczął ostrzał wspierając natarcie 73 pp. Atak posuwał się w kierunku Szarowola, wzg. 318-las Dąbrowa na płn-zach. od Tomaszowa. W pierwszych godzinach ataku rozpoczętego ok. 12.00 zajęto Szarowolę i wieczorem posuwając się dalej w kierunku natarcie dotrzeć do lasu na płn. - wsch. od Tomaszowa Lub.

Mimo strat pułk osiągnął podstawę wyjściową do ataku na Tomaszów Lub. W godzinach nocnych wojsko dostało gorący posiłek i rozpoczęto porządkowanie szyków w baonach. W tym czasie drugi adiutant Pułku o. Alfred Juttner dostarczył rozkaz aby w nocy z 19 na 20 września przeprowadzić drugie natarcie na miasto. 23 DP wraz z oddziałami Brygady Pancerno-Motorowej miały zająć miasto przy czym najpierw przejść przez nie miała Brygada, a następnie oddziały dywizji. Później zamierzano kierować się na Hrebenne. O północy do szosy Zamość - Tomaszów Lub. podeszły baony mjr. Woźniakowskiego i kpt. Kajetanowicza, na prawo od nich w kierunku Zmian zbliżały się oddziały III baonu kpt. Wiatra. w tym czasie batalion marszowy kpt. Malaka utrzymywał pozycję w lesie w rejonie rozwidlenia dróg, ok. 5 km od Tomaszowa Lub. Niestety artyleria nie dotarła na czas i pułk ruszył do natarcia bez jej wsparcia. Ok. 2 godz. kolumna posuwała się bez przeszkód w kierunku Tomaszowa Lub. Ok. 2.00 w nocy przednia straż została oświetlona reflektorami i ostrzelana ogniem artyleryjskim i km przez npla. Od wybuchów pocisków zapaliły się pobliskie zabudowania, światło reflektorów oraz łuny pożarów tak oświetlały pole walki, że można było swobodnie czytać spływające meldunki. I baon bez wsparcia artylerii walczył samotnie do godzin porannych. Poległ wówczas ostatni etatowy dowódca batalionu mjr Woźniakowski.

1 2 3